Na początku był Żumacz…
Nie, wcześniej były Żuraw z Jeziorka i Jesionka. A jeszcze wcześniej Dziecko z Farrevell i inne teksty prozatorskie tworzone na warsztaty w ramach Akademii Literatury Polskiej. A w ogóle to najwcześniej, bo już w podstawówce, powstały Legenda o mieście Łodzi i wierszyki z neologizmami. Cokolwiek było pierwsze, wszystko to doprowadziło mnie do stanu bieżącego, kiedy to nazywam siebie pisarzem.
Kto to jest pisarz? Najprościej – ten, kto pisze. W moim przypadku prozę artystyczną. Pisanie jest dla mnie jedną z ważniejszych czynności życiowych. Odpręża mnie, a jednocześnie pobudza. Zaprząta – w trakcie pisania – całe moje myśli. Mobilizuje do życia. Moją największą ambicją jest tworzenie dobrej literatury, zarozumiałej dla czytelników o różnej wrażliwości. Na razie piszę opowiadania, ale w przyszłości będę pisał powieści.









